170 osób z różnych pokoleń, inżynierów i ich najbliższych, uczestniczyło wczoraj (5 września) w Pikniku inżynierskim Podlaskiej OIIB w Augustowie. Było… radośnie.
Kolejny raz spotkanie integracyjne członków podlaskiego samorządu zawodowego inżynierów budownictwa odbyło się w podobny sposób: rejs statkiem i biesiada nad jeziorem. Wysoka frekwencja potwierdza słuszność organizacji tego typu wydarzeń. To świetna okazja, aby na chwilę odłożyć zawodowe obowiązki, porozmawiać, pośmiać się i po prostu pobyć razem.
Wyruszyliśmy z Portu Augustów. Tym razem popłynęliśmy nieco inną trasą – przez jeziora Necko i Rospuda, rzekę Klonownicę oraz jezioro Białe. Następnie wróciliśmy na Necko i skierowaliśmy się w stronę Hotelu Warszawa.

– Bardzo się cieszę, że po raz kolejny spotkamy się w Augustowie na rejsie integracyjnym – mówił przewodniczący. – Mam nadzieję, że czeka nas udany czas – zarówno podczas rejsu, jak i później w Hotelu Warszawa, gdzie zaplanowaliśmy poczęstunek i chwilę wspólnej zabawy przy muzyce. Jako Izba staramy się organizować różne wydarzenia integracyjne, na które serdecznie zapraszam. Oczywiście ważną częścią naszej działalności pozostają również szkolenia i podnoszenie kwalifikacji zawodowych. Wszystkie są równie istotne dla budowania naszego samorządu. Życzę dobrej zabawy, wielu miłych rozmów i niezapomnianych wspomnień.
Pogoda próbowała trochę pokrzyżować nam plany – kilka razy popadał deszcz, ale za każdym razem wychodziło słońce. Nie daliśmy się jej sprowokować i dobra atmosfera na pokładzie ani na chwilę nie osłabła. Był śpiew, muzyka i tańce, które rozpoczęliśmy jeszcze podczas rejsu. Bardzo prawdopodobne, że byliśmy w tym dniu najbardziej rozśpiewanym i roztańczonym statkiem na Pojezierzu Augustowskim. A na potwierdzenie tych słów, zapraszam do pooglądania zdjęć.







































Już sam rejs był przyjemnością. Spokojna tafla jezior, otaczająca je zieleń i malownicze brzegi sprawiały, że płynęło się beztrosko zostawiając gdzieś tam daleko na brzegu pracę, naglące terminy, upartych inwestorów, projekty i place budów. Był to czas, kiedy można było zwolnić, odpocząć i po prostu cieszyć się widokami. Augustowskie jeziora zachwycały spokojem i naturalnym pięknem, a kolejne fragmenty trasy dostarczały pięknych widoków. Raz lśniących w słońcu, chwilami skąpanych w deszczu. Popatrzcie…









Na brzeg gonił nas mocny wiatr, ale okazał się on bardziej sprzymierzeńcem niż przeszkodą. Dodał rejsowi odrobiny emocji, pokazał nieco inne Necko – ze spienionymi falami, a przede wszystkim sprawił, że szybciej zacumowaliśmy i mogliśmy wreszcie udać się na zaplanowany poczęstunek – co, trzeba przyznać, miało swoje zalety. Podróż autokarem do Augustowa i niemal trzy godziny „na wodzie” wyostrzyły nam apetyty. W Hotelu Warszawa czekała na nas biesiada, ognisko i dalsza wspólna zabawa.

































Piknik integracyjny za nami. Zostały wspomnienia i przekonanie, że takie spotkania są potrzebne. Bo choć na co dzień łączy nas przede wszystkim praca i wspólny zawód, warto czasem spotkać się po prostu razem – bez formalności, za to z uśmiechem i dobrą energią. Prawda?




Trzymamy za słowo. A więc… Do zobaczenia na kolejnych wydarzeniach organizowanych przez Podlaską Okręgową Izbę Inżynierów Budownictwa.
tekst i zdjęcia: Barbara Klem


