Tu trzymamy energię

Magazyn energii w Turośni Kościelnej, jeden z największych takich projektów w Europie (największy budowany obecnie w Polsce) zwiedzali 14 maja inżynierowie budownictwa.

Grupę, liczącą niemal 30 osób, stanowili głównie branżyści – inżynierowie elektrycy. Zaproszenie organizatora – Podlaskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa – spotkało się z bardzo dużym odzewem, ponoć zabrakło miejsc, a byli jeszcze kolejni chętni do udziału.

– Podlaska Izba organizuje wycieczki techniczne oraz szkolenia, aby umożliwić członkom nieustanny rozwój – mówiła na wstępie Agnieszka Wawdziejczuk, skarbnik Okręgowej Rady POIIB, a jednocześnie inżynier elektryk. – Dziś jesteśmy w Turośni Kościelnej, gdzie budowany jest magazyn energii – lokalna gratka dla inżynierów elektryków.

Życząc dobrego czasu spędzonego na budowie zaprosiła na wycieczkę. A zaczęliśmy ją od chwili spędzonej w biurze budowy i szkolenia bhp.

Szkolenie wprowadzające i zapoznanie z planem bioz poprowadziła Ewa Majkowska, inżynier budowy
Następnie udaliśmy się w teren. Zaczęliśmy od chwili spędzonej przy transformatorze
Małymi grupami wchodziliśmy do stacji GPO (główny punkt odbioru)
Stację od kontenerów oddziela pusta przestrzeń. Inżynierowie mieli tu do pokonania gazociąg wysokiego ciśnienia (instalacje „poszły” pod rurociągiem) i linię energetyczną
Następnie zwiedziliśmy po jednym kontenerze z bateryjnych i stacyjnych
Technologia bateryjna jest tajemnicą producenta, nie mogliśmy robić zdjęć. Jej zaletą jest m.in. cena – trzykrotnie niższa od innych na rynku. Sfotografowałam więc mur oddzielenia przeciwpożarowego

Czy wycieczka się podobała inżynierom i była przydatna?

Tomasz Zalewski: Bardzo nowoczesne rozwiązania magazynowania energii i utrzymywania mocy. Jest to temat wciąż mało powszechny. Cieszę się, że uczestniczyłem w tym wyjeździe i uważam, że Izba powinna organizować tego typu wycieczki, dające możliwość poszerzenia wiedzy
Paweł Garstka: Wielkość obiektu, ilość instalacji i zainstalowana moc – te parametry robią tutaj największe wrażenie. Nigdy nie byłem na „izbowej” wycieczce, zdecydowałem się pierwszy i… jest to przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Warto, oby było więcej takich wydarzeń
Piotr Butkiewicz: Ciekawa budowa, ciekawe rozwiązania. Na Podlasiu nie ma zbyt wiele takich tematów. Nie ma tu w zasadzie niskiego napięcia, to jest „gruba” energetyka. Bardzo mnie to zaciekawiło, gdyż na co dzień zajmuję się budową instalacji opartych o OZE, ale w znacznie mniejszej skali

Było interesująco. Ale… mamy również coś dla tych, którzy nie pojechali. Wspólnie z Januszem Topolskim – inspektorem nadzorującym prace elektryczne, członkiem POIIB i Natalią Radtke – przedstawicielką inwestora przygotowaliśmy szerszą informację o inwestycji. Zatem zapraszam na spacer w formie „czytanej”.

Instalacja w Turośni Kościelnej charakteryzuje się mocą przyłączeniową 200 MW (moc zainstalowana 294 MW) oraz pojemnością operacyjną 800 MWh (pojemność znamionowa 1.051 MWh), co klasyfikuje ją jako jeden z największych obiektów tego typu w Polsce i pierwszy przyłączony do sieci PSE. Dla porównania, jest to skala pozwalająca zasilać Białystok przez cztery godziny.

Magazyn stanowi wielkoskalową instalację typu BESS (Battery Energy Storage System), zaprojektowaną jako element infrastruktury stabilizującej krajowy system elektroenergetyczny.

– Jest to inwestycja bardzo potrzebna dlatego, że w polskim systemie mamy dość mały poziom magazynowania energii – mówi Janusz Topolski. – Największy w tej chwili magazyn energii w Polsce stanowi elektrownia szczytowo-pompowa w Żarnowcu z mocą 700 MW. A tutaj budujemy 200 MW.

Zasadniczą funkcją obiektu jest czasowe magazynowanie energii elektrycznej poprzez konwersję energii z sieci na postać chemiczną i jej późniejsze oddawanie w okresach zwiększonego zapotrzebowania. Instalacja pracuje w trybie dynamicznym, świadcząc usługi systemowe takie jak: regulacja częstotliwości, bilansowanie mocy oraz redukcja przeciążeń sieciowych, co ma istotne znaczenie w kontekście rosnącego udziału niestabilnych źródeł odnawialnych. Magazyn działa jak ogromna bateria podłączona do sieci: ładuje się, gdy energii jest za dużo (np. z OZE) i oddaje, gdy jej brakuje. Obecnie, z powodu braku magazynu, źródła OZE w naszym regionie przy nadmiernej generacji są wyłączane.

Inwestycja realizowana jest przez spółkę celową Magazyn EE Turośń Kościelna, należącą do Grupy Greenvolt, specjalizującej się w projektach odnawialnych źródeł energii i magazynowania. Jest jednym z największych inwestorów w sektorze OZE i wielkoskalowych magazynów energii, działając w 19 krajach w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Firma rozwija projekty związane z lądową energetyką wiatrową, fotowoltaiką oraz nowoczesną infrastrukturą wspierającą transformację energetyczną, w tym systemami magazynowania energii typu BESS.

Realizowany w Turośni Kościelnej magazyn energii jest pierwszym tak dużym obiektem tego typu w Polsce, który zostanie oddany do użytku. Inwestycja powstaje na Podlasiu nieprzypadkowo, nasz region odgrywa coraz ważniejszą rolę na mapie polskiej transformacji energetycznej, a rozwój infrastruktury elektroenergetycznej i odnawialnych źródeł energii stwarza w tym miejscu duży potencjał dla projektów stabilizujących krajowy system energetyczny. Istotna jest również sama lokalizacja projektu, wynikająca z bliskiego sąsiedztwa stacji elektroenergetycznej Narew, do której obiekt zostanie przyłączony. Tego typu inwestycje wymagają odpowiednio przygotowanej infrastruktury sieciowej, która pozwala na efektywną współpracę magazynu energii z krajowym systemem elektroenergetycznym.

Magazyn w Turośni Kościelnej będzie pełnił istotną rolę w zwiększaniu bezpieczeństwa energetycznego Polski, stabilizacji pracy sieci oraz efektywniejszym wykorzystaniu energii pochodzącej z OZE. Dzięki takim inwestycjom możliwe jest budowanie nowoczesnego i bardziej elastycznego systemu elektroenergetycznego, odpowiadającego na wyzwania transformacji energetycznej i rosnącego udziału zielonej energii w miksie energetycznym kraju.

Jak zauważają eksperci firmy, pracujący przy projekcie, jeszcze kilka lat temu wielkoskalowe magazyny energii były w Polsce bardziej koncepcją przyszłości niż realnie powstającą infrastrukturą. Dziś budowany jest obiekt, który będzie jednym z filarów stabilizacji krajowego systemu elektroenergetycznego i pokaże, w jakim kierunku zmierza nowoczesna energetyka. Takie projekty są niezbędne, jeśli chcemy dalej rozwijać odnawialne źródła energii i jednocześnie utrzymać bezpieczeństwo oraz stabilność pracy sieci.

Pod względem technologicznym obiekt składa się z modułowych jednostek bateryjnych zintegrowanych w kontenerach, wyposażonych w systemy przekształtnikowe, układy zarządzania energią (EMS) oraz rozbudowane systemy chłodzenia i zabezpieczeń.

– Obiekt składa się z trzech, jakby, części, na które były uzyskane oddzielne pozwolenia na budowę – wyjaśnia Janusz Topolski. – Po pierwsze, jest to linia energetyczna o napięciu 110 kV od stacji Narew do głównego punktu odbiorczego na terenie magazynu – około kilometr kabla wysokiego napięcia. Druga to stacja – główny punkt odbiorczy z transformatorem przekształcającym napięcie ze 110 kV na 33 kV. I kolejne pozwolenie obejmowało magazyn składający się z 49 zestawów, w skład których wchodzi pięć kontenerów: cztery kontenery z bateriami w technologii żelazowo-litowej i jeden kontener z transformatorem o mocy 6 MVA i przekształtnikami elektroenergetycznymi, które zamieniają prąd zmienny na stały. Bateriami i magazynem steruje układ zarządzania, który może odpowiednio decydować o pobieraniu energii z sieci i jej oddawaniu. Magazyn jest zaprojektowany w ten sposób, że w ciągu doby może wykonać trzy ośmiogodzinne cykle – po cztery godziny ładowania i rozładowania.

Wszystkie urządzenia znajdują się w kontenerach i przyjeżdżały na budowę jako kompletne elementy. Kontenery bateryjne (o długości 20 stóp, czyli ponad 6 m) pochodzą z Rotterdamu i były przywożone ciężarówkami, a kontenery z transformatorami (40-stopowe) płynęły statkiem do Kłajpedy na Litwie, stamtąd jechały pociągiem do Kutna i ostatni etap pokonały ciężarówkami.

– Cieszy, że taką inwestycję prowadzi nasz lokalny wykonawca – dodaje inspektor. – Większość kadry to absolwenci Politechniki Białostockiej – zespół młodych ludzi, aczkolwiek doświadczonych w tematach budów dużych instalacji wiatrowych, czy fotowoltaicznych.

Budowa rozpoczęła się w kwietniu 2025 r. Dostawy technologii zamknięto z końcem 2025 r. W tej chwili wszystko jest już zbudowane, trwa testowanie stacji transformatorowej i magazynów, linia energetyczna jest już pod napięciem, zakończona jest budowa stacji GPO (główny punkt odbioru). Obiekt będzie gotowy do użytkowania z końcem maja 2026r. Start działania rynkowego inwestycji przewidziano na rok 2028 (rynek mocy).

Barbara Klem

Zdjęcia: archiwum inwestora i Barbara Klem

Kierownik budowy: Bartłomiej Dunikowski
Kierownik prac elektrycznych: Piotr Jastrzębski
Kierownik projektu: Bartłomiej Ogrodowczyk – Intertek
Inspektorzy nadzoru: Intertek Michał Bladowski i Janusz Topolski (el.), Adam Harasimczuk (konstukcje), Tomasz Bączek (drogi) i Krzysztof Dąbrowski (sanit)
Projekt i wykonawstwo: P&Q Białystok (Daniel Cimochowski – project manager)
Inwestor: Greenvolt Power Group (Władysław Masłowski – project manager)

Udostępnij :

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Szukaj
Najchętniej czytane
Kategorie
Archiwum
Archiwa
Subskrybuj!
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco!
Przejdź do treści