Zabezpieczone przed zniszczeniem. Zachowane w możliwie największej części. Częściowo zrekonstruowane. Pod koniec ubiegłego roku zakończyły się prace w supraskich katakumbach, unikatowym zabytku.
Głównym celem przedsięwzięcia było zabezpieczenie reliktów katakumb w formie tzw. trwałej ruiny. Prace rozpoczęły się jesienią 2024 r., natomiast badania archeologiczne – prowadzone z przerwami – trwały niemal do września 2025 r. Inwestor: Monaster Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy i św. Apostoła Jana Teologa, Ławra Supraska (jeden z pięciu prawosławnych klasztorów męskich w Polsce) uzyskał dofinansowanie na ww. inwestycję w 2024 r. w ramach programu Polski Ład – Rządowego Programu Odbudowy Zabytków.
O początkach prac pisaliśmy na portalu – „Na ratunek supraskim katakumbom”. Zachęcam do przypomnienia sobie tego tematu.
Zgodnie z doktryną konserwatorską, zabytki powinny być chronione w stanie, w jakim się zachowały, bez ich odbudowy. W Polsce istnieją jednak wyjątki – jak odbudowa warszawskiej Starówki czy Zamku Królewskiego w Warszawie – dopuszczane w przypadku obiektów o szczególnym znaczeniu narodowym. W przypadku katakumb zdecydowano się na ich utrwalenie i zabezpieczenie przed dalszą degradacją. Poniższe zdjęcia ilustrują stan obiektu przed rozpoczęciem prac.









Prace prowadzono równolegle w kilku obszarach. Konstrukcję murów wzmocniono poprzez impregnację krzemianem litu, co pozwoliło na ich powierzchniowe związanie i utwardzenie. Materiał budowlany był bowiem w stanie zaawansowanej destrukcji – zaprawy uległy wypłukaniu, a cegły były pokruszone.
W newralgicznych miejscach zastosowano częściowe przemurowania z użyciem cegły historycznej pozyskanej z wykopów w rejonie cerkwi Zwiastowania. Cerkiew, po wysadzeniu w powietrze w 1944 r., w latach pięćdziesiątych stała się – niestety – źródłem cegły na skalę „przemysłową”. Była to najprawdopodobniej ta sama cegła, z której pierwotnie wzniesiono katakumby, co ma również znaczenie dla ich datowania. Można więc sądzić, że powstały wcześniej, a nie 30 lat po budowie cerkwi. Natomiast kiedy już cegły nie wystarczyło i w miejscach, gdzie konieczne było wyraźne odróżnienie partii oryginalnych od uzupełnień, użyto cegły z przełomu XIX i XX w., pochodzącej z rozbiórek, głównie na terenie Warmii i Mazur. Zastosowano również zaprawy przygotowywane tradycyjną metodą – na bazie wapna i piasku. Zrezygnowano z użycia współczesnych zapraw cementowych, które mogłyby przyspieszać degradację murów. Tak wyglądały katakumby po pierwszych pracach „porządkowych”.










Przed przystąpieniem do właściwych prac konserwatorskich przeprowadzono szeroko zakrojone badania archeologiczne. Odsłonięto korony murów, oczyszczono wnętrza katakumb oraz nisze grobowe, które były zasypane gruzem i ziemią. Ze względów etycznych i badawczych wydobyto szczątki ludzkie, które następnie poddano analizom antropologicznym (określono m.in. wiek, płeć, wzrost i stan zdrowia pochowanych osób). Obecnie są one przygotowane do ponownego pochówku w podziemiach cerkwi Zwiastowania NMP. Nie wszystkie nisze zostały otwarte – jedna z nich była już wcześniej całkowicie opróżniona, kilka dalszych zamurowano w trakcie XIX-wiecznych prac remontowych. Zamurowane nisze pozostawiono nienaruszone – taką decyzję ze względu na charakter zabytku podjął przełożony klasztoru bp. Andrzej.
Badania uzupełniły wiedzę historyczną o obiekcie, potwierdzając m.in. jego stopniową degradację od czasu zaprzestania użytkowania w 1915 r., kiedy to mnisi opuścili klasztor w związku z działaniami I wojny światowej. Już w połowie lat siedemdziesiątych ich stan techniczny był bardzo zły. Pierwsza ekspertyza, wykonana przez Państwową Pracownię Konserwacji Zabytków na zlecenie Urzędu Miasta i Gminy Supraśl – ówczesnego właściciela zabytku, wskazywała, że ze względu na zły stan budowli wszelkie prace mogą być prowadzone wyłącznie przy zachowaniu szczególnych środków bezpieczeństwa (m.in. w kaskach i zabezpieczeniach).
Na około 40 lat przed rozpoczęciem obecnych działań stan katakumb był już bardzo poważny – szczególnie dotyczyło to ściany wschodniej oraz zachowanej części sklepienia, które były całkowicie niestabilne. Problem pogłębiały korzenie drzew przerastające ścianę zachodnią. Po ich cięciu i wypróchnieniu korzeni doszło do dodatkowego rozluźnienia struktury muru oraz zwiększenia infiltracji wody.
Istotną rolę w projekcie odegrały również analizy inżynierskie oraz konsultacje konstrukcyjne, które pozwoliły na stabilizację zagrożonych fragmentów budowli. Główny wkład inżynierski w prace przy katakumbach wnieśli inżynierowie z Politechniki Białostockiej. Ich włączenie się do działań było podyktowane osobistym zaangażowaniem Marty Kosior-Kazberuk, rektor uczelni. Wspierali oni prace na wszystkich etapach konstrukcyjnych. Proponowali rozwiązania, dotyczące podniesienia tymczasowego dachu nad katakumbami, który wcześniej nadmiernie obciążał mury. Opracowali koncepcję przeniesienia ciężaru dachu poza obręb ścian oraz jego odpowiedniego podparcia. Ponadto wielokrotnie konsultowali inne zagadnienia konstrukcyjne.
Prace były szczególnie wymagające, ponieważ należało uwzględnić rygorystyczne zasady konserwatorskie, w tym konieczność stosowania materiałów możliwie najbliższych historycznym realiom. Do tego „swoje dokładał” zły stan techniczny obiektu i konieczność bieżącego reagowania na pojawiające się zagrożenia.
Przeprowadzono również badania georadarowe, których celem było m.in. określenie zasięgu katakumb, rozpoznanie otaczającego je cmentarza oraz identyfikacja wcześniejszych ingerencji w strukturę terenu.
Katakumby stanowią unikatowy zabytek – zarówno jako przykład architektury gotyckiej na Podlasiu, jak i wyjątkowy obiekt związany z tradycją Kościoła wschodniego. Ich zachowanie ma istotne znaczenie nie tylko naukowe i konserwatorskie, ale również kulturowe i tożsamościowe.
Mam dużą satysfakcję, że te działania zakończyły się powodzeniem. Gotyku na Podlasiu jest bardzo niewiele, a gotyckich katakumb nie mamy poza Supraślem w ogóle. Co więcej, nie znam innych przykładów gotyckich katakumb związanych z Kościołem obrządku wschodniego w tej części Europy. Czyni to ten obiekt zabytkiem unikatowym. Katakumby były o krok od całkowitego zniszczenia – mogły stać się jedynie stanowiskiem archeologicznym. Obecnie jednak ich stan uległ znaczącej poprawie. Gdy uda się jeszcze wykonać trwalsze zadaszenie oraz lepiej wyeksponować ich walory, zwłaszcza bryłę, możliwe będzie ich udostępnienie zwiedzającym. Dzięki temu staną się nie tylko atrakcją turystyczną Supraśla, co jest istotne z punktu widzenia miasta i regionu, ale przede wszystkim zachowają swoje głębsze znaczenie. Katakumby są bowiem niezwykle ważnym elementem budowania pamięci i tożsamości. Dotyczy to szeroko rozumianego dziedzictwa chrześcijańskiego, a w szczególności społeczności prawosławnej Podlasia.
Tak wygląda zabytek obecnie, po zakończeniu prac budowlanych.












Obecnie konieczne jest wykonanie trwałego zadaszenia, które zabezpieczy obiekt przed wpływem warunków atmosferycznych. W dalszej perspektywie planowane jest opracowanie koncepcji ekspozycji katakumb – tak, aby możliwe było ich udostępnienie zwiedzającym z poszanowaniem charakteru miejsca jako przestrzeni pochówku.
dr hab. Maciej Karczewski, Barbara Klem
zdjęcia: Barbara Klem


