Nietypowy, jedyny w regionie, kolektor deszczowy i… budynek. W Sokółce trwa budowa Gminnego Centrum Przesiadkowego. Jedna z największych inwestycji w historii samorządu.
Zanim przedstawię inwestycję, przedstawiam kadrę inżynierską z czołówkowego zdjęcia. Górny rząd (od lewej): Filip Jurczuk, Wojciech Szawiel, Wojciech Kania, Tomasz Pniewski, Hubert Todorczuk i dolny rząd (od lewej): Rafał Kamiński, Aleksandra Smokowska, Jakub Gryko, Krystian Taraszkiewicz, Marcin Charytoniuk
Teraz o inwestycji. Inwestycja obejmuje przebudowę starego dworca PKP przy ul. Kolejowej oraz zagospodarowanie ok. 2 ha terenu wokół niego. Oprócz funkcji przesiadkowych dla pasażerów, nowe Centrum będzie służyć mieszkańcom jako przestrzeń rekreacyjna i usługowa, mieszcząc m.in. Straż Miejską i Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.
Wyjaśnię krótko na wstępie celowość inwestycji. Zacznę jednak od czasów budowy Kolei Warszawsko-Petersburskiej. Wtedy bowiem, w 1862 r. powstał pierwotny dworzec w Sokółce. Budynek został zbombardowany w 1939 r., a później przeszedł liczne przebudowy, łącznie ze zmianą (o kilkadziesiąt metrów) lokalizacji. Wszystko to sprawiło, że utracił cechy zabytkowe i nie został wpisany do rejestru zabytków. Na początku XXI w. znalazł się w rękach Gminy Sokółka. Z powodu bardzo złego stanu technicznego przeznaczono go do remontu, który właśnie trwa i ma doprowadzić do wybudowania obiektu podobnego do pierwotnego budynku, ale bardziej nowoczesnego i funkcjonalnego.
Istniejący budynek miał trzy kondygnacje nadziemne i nieużytkowe poddasze, nie był podpiwniczony. Poza funkcją dworcową mieścił także mieszkania. Po zakończeniu inwestycji powstanie obiekt z niemal identyczną powierzchnią zabudowy (55×12,5 m), ale nieco wyższy ze względu na przystosowanie poddasza na część użytkową.


Gminne Centrum Przesiadkowe w Sokółce będzie nowoczesnym, wielofunkcyjnym kompleksem, który ułatwi podróże mieszkańcom oraz stanie się miejscem spotkań i aktywności społeczne
Parter nowego Centrum Przesiadkowego zajmą pomieszczenia związane z obsługą podróżnych – poczekalnia, toalety, pomieszczenia techniczne, lokale gastronomiczne i sklepy. Lokale na piętrach będą wynajmowane komercyjnie. Wiadomo już, że swoje nowe siedziby będą miały tam Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (obecnie mieści się w Starostwie Powiatowym) oraz Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (obecnie w szpitalu).
Umowa z wykonawcą w systemie „projektuj i buduj” została podpisana jesienią 2022 r., a prace na budowie ruszyły w styczniu 2024 r.
– Zakładaliśmy, że będzie to przebudowa istniejącego budynku dworca – wspomina początek inwestycji Wojciech Szawiel, kierownik kontraktu. – Kiedy pojawiliśmy się na miejscu i zobaczyliśmy, w jakim stanie jest ten budynek, uznaliśmy, że najlepiej byłoby go zburzyć i zbudować od nowa. Zadaliśmy takie pytanie w postępowaniu przetargowym i dostaliśmy potwierdzenie, że jest to możliwe. Złożyliśmy więc ofertę uwzględniającą rozbiórkę obiektu i po wygraniu przetargu przystąpiliśmy do realizacji projektu.
Zanim jednak o budynku… Ciekawostka inżynierska. W programie funkcjonalno-użytkowym był zapis, że wykonawca ma zweryfikować sprawność i stan kolektorów: deszczowego i sanitarnego w ul. Kolejowej.
– Wykonaliśmy ekspertyzę i okazało się, że oba kolektory są mocno zdegradowane m.in. przez zużycie materiału, jak również przez czynniki zewnętrzne takie jak korzenie drzew i krzewów – kontynuuje kierownik. – Pierwotnie, kolektor deszczowy, najprawdopodobniej był kanałem otwartym, który został później przykryty. Wraz z postępującą urbanizacją miasta i podłączaniem kolejnych dzielnic do kanalizacji deszczowej, kolektor przestał być wydolny. W trakcie realizacji kontraktu zamawiający podjął decyzję o konieczności wykonania nowego kolektora, a my przystąpiliśmy do doprojektowania i wykonania kolektora o długości ok. 260 m.
Gdzie ciekawostka? Wewnętrzne gabaryty kolektora to potężne wymiary: 1,25×2,25 m. Kolektor ten zbiera bowiem wodę z całej niemal Sokółki.
– Potrzebowaliśmy rozwiązania, które pozwoliłoby nam nie umieszczać go w pasie drogowym (z uwagi na ograniczoną przestrzeń na warstwy podbudowy), tylko na terenie Gminnego Centrum Przesiadkowego, wzdłuż ul. Kolejowej, gdzie bylibyśmy w stanie uzyskać odpowiednie rzędne posadowienia przy założeniu docelowej, olbrzymiej wydajności. Trzeba dodać, że z jednej strony dołączaliśmy się do kolektora w dalszej części ul. Kolejowej o średnicy 1,4 m, a z drugiej do nowo wykonanego kolektora przy wiadukcie i kolejnego, odprowadzającego wody deszczowe z północnej części miasta. Ograniczały nas bardzo mocno rzędne terenu. Chcąc połączyć to wszystko, uzyskać normatywne spadki oraz odpowiednią wydajność, musieliśmy szukać rozwiązania nietypowego dla inwestycji kubaturowych.
– Potrzebowaliśmy dużego elementu, rozważaliśmy różne opcje m.in. opcję dubeltu, czyli dwóch kanałów o średnicy 1,4 m – uzupełnia Filip Jurczuk, kierownik budowy. – Rozwiązaniem jest kolektor przygotowany specjalnie pod nasze potrzeby przez firmę Sienkiewicz. Składa się on z żelbetowych 2,5 m elementów o przekroju prostokątnym i wymiarach zewnętrznych: 1,55×2,55 m. Nie mają one typowych studni – studnie są nakładane na elemencie w ustalonych miejscach, podobnie jak wpusty szczelne ze zbieranych instalacji.
Tego typu rozwiązania w Polsce zaczynają się dopiero pojawiać i to raczej na obszarach mocno zurbanizowanych, w Warszawie czy na Śląsku. Szybko zyskują popularność i są stosowane coraz powszechniej z uwagi na wydajność.
– Na Podlasiu – wydaje mi się – nie mieliśmy jeszcze takiego elementu wbudowanego na inwestycji kubaturowej – szuka w myślach Wojciech Szawiel. – Dla zainteresowanych: takie elementy są w tej chwili wbudowywane w niemieckiej fabryce Tesli.
Dodatkowe zadanie sanitarne opóźniło trochę wykonawcę, ale kolektor był gotowy do końca października, a i budynek jest już niemal „do wejścia”. Poniżej kilka „obrazków” z sanitarnej części inwestycji.





Przy realizacjach sanitarnych zazwyczaj stosuje się kolektory o przekroju okrągłym, głównie ze względu na powszechny dostęp. Mają one, niestety, ograniczenia w postaci pojemności i przepływu. Tutaj postawiliśmy na zupełnie inny kształt – element przemysłowy o dużo wyższej wydajności
– Pozostałe rzeczy to raczej sztampa (uśmiech) – Komentuje Wojciech Szawiel. – Budynek jest możliwie prosty konstrukcyjnie. Wyburzyliśmy wszystko, łącznie z fundamentami, wybudowaliśmy nowe fundamenty, wybudowaliśmy konstrukcję obiektu. Z rzeczy ciekawych, nie zdecydowaliśmy się na zastosowanie mat antywibracyjnych. Przeprowadziliśmy pomiary i analizę drgań wywołanych ruchem kolejowym. Zgodnie z wytycznymi do projektowania konstrukcji, dla budynków, które leżą bliżej niż 20 m od torów, należy uwzględnić wpływ takich drgań na konstrukcję obiektu i komfort jego użytkowania. Stosowane zwykle maty antywibracyjne wymagają dużego nakładu roboczego, przez co nie są atrakcyjne z uwagi na czas potrzebny do ich montażu. Dochodzi do tego dodatkowa logistyka i ograniczenie w postaci ekip roboczych, które należy dodatkowo przeszkolić w obchodzeniu się z takim materiałem. Mamy doświadczenie w stosowaniu tych mat z przebudowy dworca w Białymstoku, więc tutaj postanowiliśmy dokonać analizy drgań i zaprojektowaliśmy dodatkowe elementy konstrukcyjne – żelbetowe tarcze i belki usztywniające budynek i ograniczające drgania. Z tego powodu prawie cała dolna i centralna część obiektu to wielkie tarcze żelbetowe. Dobrze to działa, fajnie zabezpieczyło przed drganiami.
Ciekawym architektonicznie elementem, jest połączenie pomieszczeń na poziomie drugiej kondygnacji, która przedzielona jest na dwie części, a łączy je ośmiometrowa, żelbetowa kładka. W związku z tym hol główny obiektu ma wysokość dwóch kondygnacji i jest bardzo przestronny.
Do zakresu inwestycji należy wykonanie zagospodarowanie ok. 2 ha terenu wzdłuż ulicy Kolejowej od ronda do wiaduktu. Docelowo powstanie tu: plac miejski o charakterze reprezentacyjno-rekreacyjnym, zatoki autobusowe, cztery wiaty przystankowe, parking ogólnodostępny na ok. 40 miejsc plus zatoczka dla taksówek, wiata rowerowa, mała architektura oraz zostanie nasadzona zieleń. Przebudowana będzie też sama ulica Kolejowa.
– Jestem absolwentem miejscowego liceum, dojeżdżałem do niego autobusem i na tym terenie miałem swój punkt przesiadkowy – mówi Wojciech Szawiel. – Pamiętam jak to miejsce wyglądało, można określić je postkomunistycznym. Teraz zmieni się nie do poznania. Staraliśmy się nie robić stereotypowego schematu, szukaliśmy inspiracji, maksymalnego wykorzystania terenów zielonych. Wzorowaliśmy się na dworcu we Wrocławiu. Przed budynkiem pojawią się wyspy zieleni, między którymi będą ścieżki do komunikacji. Nie chcieliśmy, żeby to była betonoza (uśmiech). Myślę, że ta inwestycja spodoba się mieszkańcom i przyciągnie inwestycje dookoła ożywiając tę część miasta.
Projekt ma być zrealizowany do 7 maja 2026 r., ale już doskonała część prac jest na ukończeniu i wykonawca deklaruje, że zamknie temat do końca tego roku.
Na przebudowę dawnego dworca PKP w Sokółce gmina Sokółka otrzymała dofinansowanie z rządowego Programu Inwestycji Strategicznych – Polski Ład. Rządowe dofinansowanie wynosi ponad 26,5 mln zł. Koszt całej inwestycji to 43,5 mln zł. W tym koszt budowy kanału deszczowego 5,4 mln zł.
Barbara Klem
Zdjęcia: Budimex SA
| Kierownik budowy: Filip Jurczuk Inspektorzy nadzoru: Dariusz Charkiewicz (bud.), Mariusz Kłokowski (el. i teletechnika), Krzysztof Szamreta (drogi) i Sławomir Majewski (sanit.) Kierownicy robót branżowych: Tomasz Pniewski (sanit.), Łukasz Łysecki (el. i teletechnika), Marcin Charytoniuk, Jakub Gryko, Wojciech Kania i Krystian Taraszkiewicz (bud.) Pozostała kadra inżynierska: Hubert Todorczuk, Rafał Kamiński Kierownik kontraktu: Wojciech Szawiel Projekt: Pas Projekt Archi Studio z Nadarzyna Wykonawca: Budimex SA Inwestor: Gmina Sokółka |








