Kładka nad rzeką w Wysokiem Mazowieckiem

Udostępnienie terenów przy rzece Brok stworzy nad jej brzegiem strefę spacerową i przywróci rzece funkcję rekreacyjną. Na razie istnienie rzeki odkrywają inżynierowie.

Zapewne nie wszyscy wiedzą, że przez Wysokie Mazowieckie płynie rzeka. A płynie i nosi nazwę Brok. Trwająca właśnie budowa ciągu komunikacyjnego ma „uwidocznić” jej obecność w mieście. Kładka ma się przyczynić do poprawy jakości życia mieszkańców, a także ma służyć wszystkim osobom korzystającym z uroków przyrody tego miejsca, przy jednoczesnym zachowaniu jego walorów przyrodniczych. Nowo powstająca architektura stanie się wizytówką miasta, będzie punktem widokowym i miejscem spacerów, spotkań oraz zachętą do odwiedzin przez turystów. W przyszłości powstały ciąg komunikacyjny będzie trasą do projektowanego zbiornika wodnego, zlokalizowanego powyżej miasta.

Kładka to stosunkowo niewielka inwestycja, ale o dużym znaczeniu społecznym, gospodarczym i środowiskowym, która podniesie jakość życia w mieście – mówi Jarosław Siekierko, burmistrz Wysokiego Mazowieckiego. – Ciąg o łącznej długości 1.279,6 m (929,3 m – ścieżki z polbruku i 350,3 m – pomosty) będzie miał postać pomostu, wykonanego częściowo na skarpach rzeki, a na pozostałych odcinkach zostanie poprowadzony po terenie. Składać się będzie z pięciu oddzielnych pomostów, z czego trzy biegną równolegle do rzeki, a dwa prostopadle. Ścieżka w terenie będzie umocniona kostką brukową betonową w krawężnikach – osiem odcinków z latarniami. Każdy z odcinków pomostu będzie się łączył z utwardzoną ścieżką tworząc z nią jeden funkcjonalny ciąg komunikacyjny

Pozostałe prace to przebudowa rowu odwadniającego prawobrzeżny teren przyległy do rzeki na przepust o długości 8,25 m i średnicy 80 cm pod projektowanym ciągiem komunikacyjnym oraz wykonanie dwóch pryzm żwirowo-kamiennych w korycie rzeki wraz z wyłagodzeniem i umocnieniem jednej ze skarp koryta na długości pryzmy.

Przekazanie placu budowy nastąpiło 9 lipca 2024 r.

– Rzeczywisty stan terenu oceniliśmy dopiero po wykoszeniu trawy i zarośli oraz uporządkowaniu – zaczyna Oskar Kielczyk, kierownik budowy. – Wtedy też okazało się, że planowana ścieżka będzie „ulokowana” bardzo nisko. Tak nisko, że na pewno cała konstrukcja kładek, chociaż… chodniki w dużej części też, będą zalewane. Sytuacja taka miałaby potrwać kilka lat, aż do zbudowania zbiornika retencyjnego, który obecnie jest projektowany. Będzie on regulował poziom wody w rzece i zapobiegnie podtopieniom. Dlatego wspólnie z projektantami i inwestorem podjęliśmy decyzję, żeby zamienić konstrukcję drewnianą na stalową. Nawet jeśli nie będzie podtopień, to i tak trwałość stali będzie o wiele dłuższa. Pokład miał być z kompozytów i tak zostało.

„Odkrycie” brzegów rzeki pokazało nam również, że stabilność chodnika posadawianego na takim gruncie nie będzie wystarczająca – kontynuuje Oskar Kielczyk. – Zabezpieczyliśmy go dodatkowymi podporami i ściankami. W miejscach występowania bobrów, zostały zamontowane zapory przeciwbobrowe

Konstrukcja ścieżki i kładek jest oparta na palach stalowych o długości od 4 do 6 m, na niej zaś będzie zamontowany podkład z kompozytów.

– W korycie rzeki mamy wykonać dwa podpiętrzenia – progi wznoszące – relacjonuje kierownik budowy. – Są to pryzmy z kamieni – jedne z najprostszych budowli hydrotechnicznych. Chodzi o to, aby trochę podnieść wodę, żeby nie było takich sytuacji, że w okresach suszy nie ma rzeki (uśmiech).

Ścieżka będzie miała od strony wody (na niemal całej długości) poręcze. Będzie jednak kilka miejsc, gdzie ich brak pozwoli usiąść na pomoście, nogi postawić na podnóżku i patrzeć na rzekę. Nie da się zejść do samej wody, ale podziwiać ją można z kładki.

– W niektórych miejscach z drugiej strony (od strony brzegu) ze względu na dowiązywanie do istniejącego terenu miejscami musieliśmy zrobić zabezpieczenie skarpy, która była wyżej niż pomost – kontynuuje kierownik. – Ma ono formę drewnianej palisady z grubych (ponad 20 cm średnicy) bali. Projektant w tym miejscu zaplanował takie jakby „ławeczki” – będzie to deska z kompozytu zamontowana na elementach drewnianych. W okolicach istniejącego mostu robimy zejście z kładki bezpośrednio na istniejący chodnik. Teren będzie oświetlony.

– Są to trochę nietypowe prace jak dla nas – ocenia Oskar Kielczyk. – Zazwyczaj robimy pomosty, mosty, jazy – tematy ściśle hydrotechniczne. A tutaj jest kilka branż, nie wszystkie hydrotechniczne. Jednak umiemy to robić (uśmiech), realizowaliśmy podobny temat – teren wokół zalewu w Siemiatyczach. Więc, podsumowując, trudniejszy tutaj był dostęp do placu budowy niż same prace inżynierskie. Współpraca z ludźmi jest trudna. Plac budowy sąsiaduje z kilkudziesięcioma prywatnymi działkami i często są to prace po granicy. Trzeba wykazać się większymi umiejętnościami psychologicznymi niż inżynierskimi (uśmiech).

Kładka będzie gotowa do użytku wiosną 2026 r. Wysokie Mazowieckie już dziś zaprasza na spacer nad rzekę.

Barbara Klem

Zdjęcia: Urząd Miasta Wysokie Mazowieckie

Kierownik budowy: Oskar Kielczyk
Inspektorzy nadzoru: Andrzej Michalski (bud.), Marcin Korcz (drogi) i Mieczysław Wójcicki (el.)
Kierownicy robót: Piotr Zaborowski i Jarosław Maciejczuk
Projekt: Biuro Studiów i Projektów Gospodarki Wodnej Rolnictwa „Bipromel” Warszawa
Wykonawca: Hydrobud Kielczyk Białystok
Inwestor: Gmina Miejska Wysokie Mazowieckie

Udostępnij :

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Szukaj
Najchętniej czytane
Kategorie
Archiwum
Archiwa
Subskrybuj!
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco!
Przejdź do treści