ś.p. Czesław Drobisz – wspomnienie

Inżynier z uprawnieniami w specjalności konstrukcyjno-inżynieryjnej od niemal pół wieku. Prywatnie zapalony pszczelarz, narciarz, kajakarz, towarzysz wielu górskich wypraw. Wspominamy Czesława Drobisza.

Czesław Drobisz (12 listopada 1933 r. – 23. września 2025 r.) urodził się w Białymstoku. Był starszym synem (brat – Leonard) Serafiny z domu Pietrowskiej i Józefa Drobisz. Początkowo rodzina mieszkała w Majówce, potem przeniosła się do Ogrodniczek koło Supraśla. Ojciec był dróżnikiem, matka zajmowała się gospodarstwem domowym. Wojna uniemożliwiła Czesławowi naukę w szkole. Wiedzę musiał intensywnie zdobywać i uzupełniać po jej zakończeniu. Był zdolnym i pracowitym uczniem, przejawiającym talent do przedmiotów ścisłych i technicznych. Naukę kontynuował w Państwowym Liceum Pedagogicznym w Ełku, gdzie zdał egzamin dojrzałości w 1953 r.

W międzyczasie, ze względu na powszechny brak kadry pedagogicznej, rozpoczął pracę jako nauczyciel Szkoły Podstawowej nr 13 w Białymstoku (sierpień 1952 r. – listopad 1953 r.). W listopadzie 1953 r. został zmobilizowany do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Przydzielono go do Wojsk Łączności. Służbę zakończy,ł w stopniu kaprala, w czerwcu 1956 r.

W latach 1957-1958 skierowano go do pracy w Fabryce Przyrządów i Uchwytów w Białymstoku, gdzie pracował jako magazynier. Czesław pragnął jednak kontynuować naukę i rozpocząć studia. Wówczas okazało się, iż wcześniejsze świadectwo nie daje takiej możliwości, z przyczyn trudnych dziś do ustalenia. Podjął więc naukę w Liceum Ogólnokształcącym dla Pracujących Nr 1 w Białymstoku, gdzie w czerwcu 1958 r. otrzymał kolejne świadectwo dojrzałości. Nie mógł jednakże od razu podjąć studiów. Pierwszego września 1958 r. został skierowany do pracy w Szkole Rzemiosł Budowlanych w Choroszczy. Początkowo sprawował funkcję wychowawcy w internacie, a następnie był nauczycielem fizyki i wychowania fizycznego. W tej placówce pracował do sierpnia 1961 r.

W międzyczasie udało mu się podjąć pięcioletnie studia (1960 r.) w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Białymstoku na Wydziale Budownictwa Lądowego. Podczas studiów rozpoczął pracę w Podlaskim Przedsiębiorstwie Budowlanym w Białymstoku (1962-1971). Zajmował różne stanowiska, studiując i stopniowo zwiększając swoje kwalifikacje. Od sierpnia 1962 r. został członkiem Związku Zawodowego Pracowników Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych. Po ukończeniu kursu, dotyczącego przepisów wykonawstwa, umów i rozliczeń, rozpoczął pracę jako ekonomista, a wkrótce starszy ekonomista w dziale rozliczeń, następnie starszy technik w dziale przygotowania produkcji. Kolejne funkcje to majster i starszy majster budowy.

Po otrzymaniu tytułu inżyniera budownictwa lądowego (2 maja 1966 r.), Czesław pełnił obowiązki kierownika budowy osiedla Przydworcowe w Białymstoku. W kolejnych latach, po otrzymaniu uprawnień budowlanych (26 lipca 1967 r.), sprawował funkcję kierownika budowy m.in. kolejnych budynków mieszkalnych w.w. osiedla, a także osiedla Sady Antoniukowskie (1968-1969). Realizowano tam budynki mieszkalne, wielorodzinne w technologii tradycyjnej z zastosowaniem elementów prefabrykowanych. Należałoby szczególnie wymienić dwa obiekty o skomplikowanych technologiach i złożonych warunkach gruntowych: obecny budynek Urzędu Marszałkowskiego przy ul. Wyszyńskiego i sąsiedni, 11-kondygnacyjny tzw. „galeriowiec” wg projektu inżynierów: architekta – Jana Citko i konstruktora – Jana Murawiejskiego. Według wspomnień Jana Murawiejskiego: „W tym ostatnim obiekcie prefabrykaty ścian, ściany ze wspornikami galerii, płyty galerii i pale prefabrykowane były wykonywane na placu budowy. Po raz pierwszy w Polsce zezwolono tu na pracę dźwigu po łukach ze względu na jego specjalny kształt. Podczas realizacji budynku zastosowano kilka opracowań racjonalizatorskich np. przy odrywaniu prefabrykatów od stendów, czy wbijaniu pali prefabrykowanych”.

Budowa osiedla Sady Antoniukowskie w Białymstoku. Z lewej S.Koźlak, z prawej Czesław Drobisz

W 1969 r. Czesław Drobisz został kierownikiem sekcji analizy dokumentacji w dziale przygotowania produkcji. Równocześnie w godzinach pozasłużbowych pracował już w zespole projektowym.

Na początku 1971 r. przeniósł się do Zakładów Stolarki Budowlanej w Sokółce (od września 1972 r. do kwietnia 1974 r. na pół etatu), gdzie został starszym inspektorem nadzoru robót budowlanych. 27 września 1971 r. skończył Studium Podyplomowe w zakresie: zastosowania elektronicznej techniki obliczeniowej w budownictwie na Politechnice Warszawskiej na Wydziale Inżynierii Lądowej. Na przełomie lat 1971-1972 przez krótki czas pracował też na pół etatu jako starszy asystent w Biurze Projektowo-Badawczym Budownictwa Ogólnego „Miastoprojekt-Białystok”.

Od października 1972 r. na wiele lat związał się z Zakładem Projektowania i Usług Inwestycyjnych „Inwestprojekt” w Białymstoku, w którym początkowo pracował jako starszy inspektor nadzoru (1972 r.), następnie w 1973 r. został starszym kalkulatorem, równocześnie p.o. starszego inspektora nadzoru w zespole ciepłowniczym.

W 1976 r. Czesław otrzymał uprawnienia budowlane w specjalności konstrukcyjno-inżynieryjnej […] (wydane przez Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej, Wydział Budownictwa, Urbanistyki i Architektury w Białymstoku). Zmienił wówczas stanowisko w Inwestprojekcie i kontynuował pracę już jako starszy projektant. Po otrzymaniu (17 maja 1977 r.) wydanych przez Urząd Wojewódzki w Białymstoku, Wydział Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska uprawnień do wykonywania samodzielnej funkcji projektanta w specjalności konstrukcyjno-budowlanej, został kierownikiem Zespołu budowlanego w Pracowni Techniczno-Projektowej nr 1. Współpracował m.in. z inżynierami: Wacławem Pacukiem, Marianem Hołownią, Joanną Prus.

W zespole tym gros projektów dotyczył budynków mieszkalnych wielorodzinnych zlokalizowanych: w Łomży (Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej), gdzie powstało pięć osiedli o nazwach: Bohaterów Monte Cassino, Jantar, Górka Zawadzka, Konstytucji 3 Maja i przy ul. Pięknej oraz w Ełku (Międzyzakładowa Spółdzielnia Mieszkaniowa), gdzie powstało m.in. osiedle Bogdanowicza oraz osiedle Jeziorna, a także w Suwałkach – osiedle Północ. W międzyczasie skończył również Studium Podyplomowe w zakresie: roboty ziemne i geotechnika na Politechnice Białostockiej (1978 r., Instytut Budownictwa Lądowego).

Ten okres to czas spełnienia zawodowego i docenienia w pracy, za co otrzymał wiele nagród i wyróżnień. M.in.: został wyróżniony Srebrną (2 lutego 1980 r.) i Złotą (8 maja 1985 r.) Honorową Odznaką CZSBM, a także wyróżniono go odznaką Za Zasługi dla Województwa Suwalskiego (15 grudnia 1986 r.) oraz decyzją Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa – Srebrną Odznaką – Zasłużony dla Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych (13 września 1988 r.).

Od maja 1991r., kiedy to ZPiUI zmienił strukturę i przekształcił się w PPiUI spółka z o.o. „Inwestprojekt” w Białymstoku, Czesław objął funkcję kierownika Zespołu konstrukcyjnego i na tym stanowisku pracował do 2015 r. Jego zespół sporządzał projekty konstrukcyjne dla ok. 30 budynków mieszkalno-wielorodzinnych (5-9 kondygnacyjnych) dla Dom Development SA w Warszawie – osiedla: Derby, Regaty, Akacje, wielu budynków w Białymstoku, Zambrowie oraz sale gimnastyczne z zapleczami, m.in.: hala sportowa przy SP 8 w Białymstoku. Po odejściu od pełnoetatowej pracy w zespole, przez kolejnych dziewięć lat pełnił jeszcze funkcję sprawdzającego w zespole Jana Murawiejskiego. Czesław był przez wiele lat aktywnym członkiem Koła Seniorów białostockiego Oddziału PZITB.

Czesław Drobisz (drugi od lewej) odbiera życzenia urodzinowe od członków Koła Seniorów PZITB

Wspomnienia osób współpracujących z Czesławem Drobiszem

Mgr inż. Jan Murawiejski: Moja znajomość i współpraca zawodowa z Czesławem rozpoczęła się na początku lat 60-tych w Podlaskim Przedsiębiorstwie Budowlanym i trwała z niewielkimi przerwami do końca roku 2024, a prywatnie do niemal jego ostatnich chwil.

Pełniłem funkcję kierownika grupy robót „na miasto Białystok”. Na jednym z realizowanych osiedli o nazwie Przydworcowe, a później Sady Antoniukowskie, Czesław był kierownikiem budowy. Po moim przejściu na pełny etat do biura projektów miałem jeszcze sporadyczne kontakty z Czesławem z racji pełnienia nadzoru autorskiego „galeriowca”. Ponownie od 1972 r. spotkaliśmy się w Inwestprojekcie. Przez kolejne lata (od 1991 r.) pracowaliśmy w Inwestprojekcie w dwóch różnych zespołach konstrukcyjnych. W jego zespole pracowało kilku młodych, zdolnych inżynierów: mgr inż. Marta Kosior-Kazberuk, inż. Urszula Starzycka, mgr inż. Rafał Wójcik, mgr inż. Łukasz Zalewski i inni. Jako sprawdzający większość powstających tam projektów konstrukcyjnych, widziałem nowoczesne rozwiązania technologiczne i śmiałe sposoby posadowienia w trudnych warunkach gruntowo-wodnych. Przy wykonywaniu projektów konstrukcyjnych budynków na osiedlach Sybiraków, Słoneczne Tarasy oraz obiektów przy ul. Żeromskiego, Krętej, Warsztatowej i innych o skomplikowanych konstrukcjach korzystałem z bogatego doświadczenia kolegi Czesława nabytego w czasie jego wieloletniej pracy na różnych stanowiskach w wykonawstwie.

Tylko w części podałem jego bogatą działalność zawodową, ale zapamiętam Czesława jako serdecznego, uczciwego, cierpliwego, zawsze opanowanego kolegę, chętnego do współpracy i pomocy. Człowieka o rozległych zainteresowaniach, ciekawego dyskutanta na rozmaite tematy: historyczne, polityczne, społeczne, hobbystyczne. Do końca uczestniczył w spotkaniach Koła Seniorów. Bardzo cenił towarzystwo kolegów z branży budowlanej.

Dr hab. inż. Marta Kosior-Kazberuk, prof. PB, rektor Politechniki Białostockiej: Inż. Czesława Drobisza poznałam w 1995 r., kiedy tuż po studiach rozpoczęłam pracę w Zespole Konstruktorów Biura Projektów „Inwestprojekt”. To nie były łatwe czasy dla branży budowlanej. Wymagały nie tylko bardzo intensywnej pracy ze względu na liczbę zleceń projektowych, ale również z uwagi na rozwijające się nowe technologie, które należało uwzględnić w procesie projektowania. Pamiętam Pana Czesława, jako doskonałego nauczyciela zawodu projektanta konstrukcji, jak również nauczyciela inżynierskiego podejścia do rozwiązywania problemów, nie tylko technicznych. Praca pod jego kierunkiem to czas nabywania praktyki niezbędnej do prowadzenia zajęć z przedmiotów konstrukcyjnych, które realizuję jako nauczyciel akademicki w Politechnice Białostockiej. To również czas nauki jak efektywnie kierować zespołem, jak osiągać zamierzone cele, jak prowadzić negocjacje – uzgodnienia pomiędzy branżami i wielu innych uniwersalnych umiejętności, m.in. jak stwarzać dobrą atmosferę współpracy – kluczową dla każdego zespołu.

Dla mnie, Czesław Drobisz to inżynier, projektant, kierownik, nauczyciel, a przede wszystkim wyjątkowy Człowiek. Przez wiele lat studenci (w ramach praktyk zawodowych) i absolwenci kierunku budownictwo Politechniki Białostockiej doskonalili praktyczne umiejętności projektowania różnego rodzaju konstrukcji, pod okiem Pana Czesława. Wszyscy pamiętają Go i wspominają z dumą i szacunkiem.

Życie prywatne

Ślub cywilny Teresy i Czesława Drobisz, 1965 r.

Czesław Drobisz zawarł związek małżeński z Teresą Chrzanowską w Kościele w Grabowie w 1965 r. Małżeństwo doczekało się dwojga dzieci: Wojciecha i Barbary oraz czworga wnucząt: Igi, Poli, Konrada i Olgierda. Prywatnie Czesław to wspaniały Ojciec i Dziadek, i Przyjaciel, a przy tym zapalony podróżnik, wędkarz, żeglarz, fotograf, towarzysz wielu niesamowitych wypraw, entuzjasta spływów kajakowych oraz pieszych wędrówek po górach i innych najpiękniejszych zakątkach Polski i wielu krajów Europy. Rzeki Bug, Czarna Hańcza, Rozpuda czy Biebrza nie miały przed nim tajemnic, a tatrzański szlak Orlej Perci znał jak własną kieszeń.

Był również miłośnikiem rajdów rowerowych po bieszczadzkich traktach, zjazdów na nartach z Kasprowego Wierchu i kręcenia łyżwiarskich piruetów na białostockim lodowisku. Każda wolna chwila pełna była zdrowej aktywności i ruchu – jeszcze tegorocznej wiosny, wycieczka rowerem czy trekking do Supraśla czy Komosy był dla niego codziennością. Zawsze mawiał: „Sport zastąpi każdy lek, ale żaden lek nie zastąpi sportu”.

Jego największą miłością i pasją, której oddał się bez reszty, po odejściu z codziennej pracy w biurze projektów, było pszczelarstwo. Zajmowanie się pasieką łączyło go z naturą i przez długi czas stanowiło odskocznię od pracy zawodowej

Czesław to również niepoprawny romantyk oraz artystyczna dusza. Chociaż sam nie był wirtuozem, to właśnie jemu zawdzięczamy rodzinną pasję do muzyki i sztuki, a na swoich licznych fotografiach potrafił uchwycić wiele bezcennych chwil z życia naszej rodziny. Dziewięćdziesiąt dwa lata życia wykorzystał w pełni, a jego życie jest inspiracją dla nas, jego dzieci i wnuków.

Barbara Kornacka, córka

Zdjęcia: archiwum rodzinne

Dziękuję serdecznie mgr. inż. Janowi Murawiejskiemu za dostarczenie wielu cennych informacji dotyczących pracy zawodowej mojego Taty.

Udostępnij :

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
Szukaj
Najchętniej czytane
Kategorie
Archiwum
Archiwa
Subskrybuj!
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco!
Przejdź do treści